zamknij
Gabi Drzewiecka. Kim jest piękna dziennikarka muzyczna?

Gabi Drzewiecka. Kim jest piękna dziennikarka muzyczna?

0udostępnień

Gabi Drzewiecka jest dziennikarką muzyczną. Ma na swoim koncie wywiady z wieloma gwiazdami światowego formatu: Stingiem, Enrique Iglesiasem, Anastasią, Edem Sheeranem i Tomem Odell. Można ją oglądać w programie Dzień Dobry TVN i słuchać w radiu Zet Chilli. Fani doceniają nie tylko jej warsztat dziennikarski, ale też urodę.

Redakcja: Czy dziennikarstwo było tym, o czym marzyłaś w dzieciństwie?
Gabi Drzewiecka: Od małego żyłam w przekonaniu, że będę się zajmować modą. Ale oprócz tworzenia kreacji z krepiny, brałam walky talky i udawałam, że pracuję w radiu, tworzyłam gazetki itd. Uwielbiałam latać z mikrofonem i do niego coś mówić. Kiedyś nawet dostałam prawdziwy mikrofon – stawałam z nim przed rodziną i nadawałam.

Red.: O modzie już nie myślisz?
G.D.: Moda to dalej moja miłość, uwielbiam się nią bawić. Chciałabym coś w tym temacie zdziałać, mam nawet parę pomysłów i planów, ale muszę jeszcze poczekać. Modę traktowałabym już po prostu jako projekt poboczny.

Red.: Mimo swoich predyspozycji, które ujawniły się już w dzieciństwie, nie wybrałaś studiów dziennikarskich.
G.D.: Ukończyłam psychologię w języku angielskim na Uniwersytecie Warszawskim i właściwie od początku studiów wiedziałam, że psychologią zajmować się nie będę. Siedzenie za biurkiem nie było dla mnie. Chciałam robić coś kreatywnego, dlatego postawiłam na zawód dziennikarza. A ponieważ zawsze bardzo interesowałam się muzyką i sporo o niej wiedziałam, to pomyślałam, że mogłabym to połączyć. To był strzał w dziesiątkę.

Red.: Pamiętasz swój pierwszy wywiad, który przeprowadziłaś?
G.D.: Tak. To był wywiad z rumuńskim boysbandem Akcent, dla 4fun TV.

Red.: Długo się do niego przygotowywałaś?
G.D.: Nie jestem w stanie określić konkretnego czasu, ale byłam bardzo dobrze przygotowana. Zresztą zawsze jestem. Muszę wiedzieć jak najwięcej się da, żeby się za siebie nie wstydzić.

Red.: Jak dziennikarz muzyczny zdobywa kontakty do gwiazd?
G.D.: A to już jest tajemnica 🙂 Sposobów jest faktycznie kilka, ale głównie przez wytwórnie muzyczne.

Red.: Rozmawiasz z gwiazdami światowego formatu – nie czujesz przy nich tremy?
G.D.: Nie, bo to normalni ludzie.

Red.: Co robisz, gdy przed lub w czasie wywiadu artysta albo management robią jakieś problemy i zaczyna być nieprzyjemnie?
G.D.: Kiedyś się potwornie spinałam i czułam jak paraliż odbiera mi polot w rozmowie. Dzisiaj podchodzę do tego zupełnie inaczej. Wiem, że jestem przygotowana, uprzejma, pracuję już trochę czasu i nie mam powodu czuć się źle. Takie myślenie daje mi siłę i pewność siebie. Dzięki temu zdarza mi się też pacyfikować takie sytuacje.

Red.: Niektóre gwiazdy wydają się być zamknięte w sobie i dają do zrozumienia, że nie przepadają za wywiadami. Musiałaś przeprowadzić rozmowę z taką osobą?
G.D.: Tak. Raz na jakiś czas zdarza się ktoś, kogo ewidentnie zmuszono do udzielenia wywiadu. Jest to przykre, bo zawsze jestem życzliwa i nienarzucająca się, no, ale cóż zawsze ktoś taki się zdarzy. Tłumaczę to sobie tym, że każdy z nas miewa gorsze chwile i nie wiadomo co u takiej gwiazdy się mogło wydarzyć np. 15 minut wcześniej. Ci ludzie bywają miesiącami w trasie z dala od domu i na pewno to rzutuje na ich nastrój. Staram się tym nie przejmować i nie odbierać osobiście. Fakt, utrudnia to pracę, ale nie ma co się na tym jakoś skupiać.

Red.: Czy w czasie wywiadów, kiedy idzie coś nie tak, wykorzystujesz wiedzę zdobytą na studiach z psychologii?
G.D.: Na pewno ta wiedza się przydaje i wykorzystuję ją, ale chyba jednak podświadomie.

Red.: Na pewno marzysz o wywiadzie z jakimś artystą. Kto to taki?
G.D.: Tak, zdecydowanie jest wywiad, o którym marzę! Bardzo, ale to bardzo chciałabym porozmawiać z Marilynem Mansonem. Uwielbiam go od dwunastego roku życia, jest niesamowicie ciekawą postacią.

Red.: Niedawno niektóre polskie media zwróciły uwagę na twoje dobre relacje z Enrique Iglesiasem. Czy są gwiazdy, z którymi utrzymujesz kontakt w życiu prywatnym?
G.D.: Jest mnóstwo polskich artystów, z którymi mam bliskie relacje. Jeśli zaś chodzi o artystów międzynarodowych, to faktycznie z niektórymi zdarza mi się rozmawiać prywatnie poprzez media społecznościowe. To naprawdę miłe, kiedy po raz kolejny przeprowadzasz wywiad z tym samym artystą, a on ci później pisze, że cieszy się, że nie rozmawiał z przypadkowym dziennikarzem, tylko właśnie ze mną i, że mam zawsze zaproszenie na jego koncert. To największa nagroda za moją pracę.

Red.: Jakie są według Ciebie cechy dobrego dziennikarza?
G.D.: Myślę, że dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrze przygotowany do rozmowy, wiedzieć jak najwięcej o swoim rozmówcy. Nie może też się spinać. Cała reszta przychodzi wraz z doświadczeniem.

Red.: Jest jakiś dziennikarz, którego pracę podziwiasz i starasz się go naśladować, czy raczej wolisz tworzyć swój własny styl?
G.D.: Przyznam szczerze, że nie ma jednego dziennikarza, w którego jestem ślepo wpatrzona, ale są tacy, których sposób pracy uwielbiam. Nie będę oryginalna mówiąc, że uwielbiam Ellen DeGeneres, Jimmiego Kimmela i Jimmiego Fallona. Oni sprawiają, że ich rozmowy są na luzie, zabawne i po prostu smaczne. Bardzo lubię ich oglądać i słuchać.

Red.: Jesteś bardzo zajętą osobą – pracujesz w radio, telewizji, prowadzisz imprezy. Czy znajdujesz czas na relaks?
G.D.: Muszę znajdować czas na relaks, inaczej bym oszalała!

Red.: Jak się relaksujesz?
G.D.: Trenuję kick boxing trzy razy w tygodniu, oglądam seriale, czytam książki i oglądam dokumenty o tematyce kryminalnej. Nadrabiam też zaległości towarzyskie.

Red.: I jeszcze dużo czasu poświęcasz pomocy bezdomnym psom…
G.D.: Myślę, że niestety znacznie za mało tego czasu poświęcam. Wspieram zwierzęta na różne sposoby. Ostatnio, wracając w nocy z pracy z dużą grupą ludzi, zauważyłam na stacji benzynowej małego, zwiniętą w kłębek starszą sunię. Stacja była zamknięta, więc odjechaliśmy zanim zdążyłam zareagować. Zapisałam jednak zdjęcie mapy i następnego dnia pojechałam na stację i zabrałam z niej tego pieska. Jest cudowny i jest ukochanym kompanem mojego brata. Niesamowicie jest być świadkiem niezwykłej transformacji Myszy (bo tak ją nazwał mój brat). Dla mnie zwierzęta to cudowne stworzenia do absolutnego kochania. Bezbronne, pełne bezwarunkowej miłości. Nie wyobrażam sobie domu bez futerkowego członka rodziny 🙂

Red.: Dziękujemy za rozmowę i życzymy wielu sukcesów 🙂
G.D.: Dziękuję 🙂

Eleganckie damskie spodnie na każdą okazję

Biustonosze wśród modowych trendów